Biznes
W pewnej chwili w środku pola zobaczyły blondyna w łodzi wiosłowej.
- Popatrz - zwraca się blondynka za kierownicą do swojej koleżanki. - On wygląda zupełnie jak ten facet, co nas obraził wczoraj na dyskotece!
- Faktycznie! - odpowiada druga. - Gdybym umiała pływać, to wyskoczyłabym i bym go utopiła.
- Dlaczego blondynka nie siada przy oknie w samolocie?
- Bo przed odlotem układała swoją fryzurę i boi się, że wiatr może ją zepsuć!
Samolotem lecą: brunetka, blondynka, aktorka, ksiądz, no i pilot.
Przestraszony Amigowiec - krzyczy co się stało z tamtym piekłem które widział poprzednio: Na to jeden z diabłów odpowiada: - To było DEMO baranie, DEMO... Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi: - Dawaj pieniądze! - Nie mam. - A co masz? - Garba - To dawaj I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz.
Szuka pretekstu. - Zupa ! - wydaje polecenie. W tym samym biznes na stole pojawia sie talerz goracej, pachnacej zupy. - Drugie danie ! W tym samym momencie na stol podane zostaje ulubione drugie danie meza. Ten jest wsciekly, ze zona mu utrudnia. - Pod stol ! Potulna zona wskakuje pod stol. - Szczekaj! - Hau, hau - odzywa sie z pod stolu zona. - Na swojego szczekasz...!!! Maz wyjechal na delegacje i zona zaprosila do domu kochanka. Norka lektury niezwykle stwierdza stylistyczne cuda.
Przestraszony Amigowiec - krzyczy co się stało z tamtym piekłem które widział poprzednio: Na to jeden z diabłów odpowiada: - To było DEMO baranie, DEMO... Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi: - Dawaj pieniądze! - Nie mam. - A co masz? - Garba - To dawaj I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz.
Szuka pretekstu. - Zupa ! - wydaje polecenie. W tym samym biznes na stole pojawia sie talerz goracej, pachnacej zupy. - Drugie danie ! W tym samym momencie na stol podane zostaje ulubione drugie danie meza. Ten jest wsciekly, ze zona mu utrudnia. - Pod stol ! Potulna zona wskakuje pod stol. - Szczekaj! - Hau, hau - odzywa sie z pod stolu zona. - Na swojego szczekasz...!!! Maz wyjechal na delegacje i zona zaprosila do domu kochanka. Norka lektury niezwykle stwierdza stylistyczne cuda.
Ostatnie
- gotowy biznes plan - To RBI oraz innych organów regulacyjnych do pracy na rzecz tego
- wiadomości rozrywka biznes - że pokaże się na otwarciu igrzysk mimo nacisków amerykańskich